Beskid Sądecki

Wisła Wisłą, Szczyrk Szczyrkiem, ale Beskidy to nie tylko śląska część. Dziś parę słów o Beskidzie Sądeckim – który także zapisał się w mojej pamięci wyjątkowo pozytywnie. Wysunięty dalej na południe, na południowym wschodzie województwa małopolskiego stanowi większe wyzwanie komunikacyjne – mieszkając na Śląsku w Beskid Śląski dojeżdżam w godzinkę z małym zapasem, zaś do serca Beskidu Sądeckiego, jakim jest Piwniczna – Zdrój jechałam trzy razy dłużej. Jednak to nic – bowiem widoki i atmosfera tych rejonów jest warta podróży! Piwniczna Zdrój – choć wielu o niej słyszało, a pokolenie naszych mam spędzało w niej kolonie letnie, to jednak fakt tego, że znajduje się ona w Beskidzie powoduje niemałe zdziwienie 🙂 Kojarzy się bowiem z jakimiś wyższymi górami, a Beskidy wydają się być niskie. Tutaj pierwsze zdziwienie – bo szczyty w tamtych rejonach są naprawdę wysokie! Co prawda wyglądem nie odbiegają wiele od tych wiślanych, jednak są zdecydowanie bardziej strzeliste i wyższe. Dzięki temu spacerując po mieście ma się wrażenie otoczenia przez zielone, włochate ściany. Aby nie potraktować tej części Beskidu niesprawiedliwie względem śląskiego – w kolejnych wpisach parę słów na ich temat ! Zapraszam 🙂

Pytacie, gdzie nocowałam: http://www.kwaterio.pl/

Reklamy